Lyrics for Niewiara (Radio Edit) by Piekni i mlodzi. Z Tobą być Byś tulił mnie w ramionach Bym była tylko Twoja Pragnieniem mym na zawsze jeste
Gdyby był - Kuba Wolski zobacz tekst, tłumaczenie piosenki, obejrzyj teledysk. Na odsłonie znajdują się słowa utworu - Gdyby był.
I zawsze daje z siebie 100%. Bo taka miłość odwdzięczyć się może. A Ty się wkradłeś w moje serce. I teraz już innego nie chcę. Przytul do siebie, weź w swe ramiona. Ja jestem i będę tylko Twoja. Ref: A ja bym chciała z Tobą iść. Do końca świata z Tobą być. W Twoich ramionach móc się skryć.
I tak już musi być. To był twój błąd, Tyś go za bardzo pokochała, To był twój błąd, Że mu swe serce darowałaś. To był twój błąd, Tyś mu za bardzo zaufała, A teraz szlochasz, płaczesz i. Ronisz swe gorzkie łzy.
Minęło tyle czasu, wciąż pamiętam co się stało, Gdybym tylko wtedy mógł, nie pozwoliłbym ,Żeby Ciebie tak bolało, Oddał bym za Ciebie wszystko, żebyś była teraz z nami. Padam przed nim na kolano,modląc się o zdrowie, Gdybym tylko wtedy mógł, chciałbym być przy tobie.
Kobieta w odpowiedzi przytaknęła. -Kocham cię, chociaż oboje się skrzywdziliśmy – zdradziliśmy się wzajemnie, oboje gubiąc wartości. Ja, ponieważ wartość małżeństwa przełożyłam ponad swoje potrzeby, a ty, ponieważ uważałeś, że pieniądze są w stanie wynagrodzić mi wszystko.
chce poczuć cie w ramionach bym była tylko twoja POCZUĆ CHCĘ - 2Fun "Piątkowa noc Imprezy poczuć chce moc Już od rana taki mam plan Zamykam drzwi Nie chce słyszeć już nic Chce sie bawić do rana Rozkręcam się Alkohol rozlewa się Wiem ze w tę noc nie będę sama W głośnikach"
Są ludzie zamknięci, albo tacy, którzy wstydzą się danej sytuacji. W tym przypadku może (to tylko przypuszczenie) wina w tragedii leży także po stronie żony / konkubiny żołnierza. Być może sytuacja była dla żolnierza tak beznadziejna, że nie widział dla siebie żadnej nadziei. Ale czy tak było, być może się dowiemy wkrótce
z tobą być byś tulił mnie w ramionach bym byla tylko twoja Tylko z tobą chcę być - K.A.S.A. "Przez tyle pustych dni tych kilka długich lat wiem że to ty istniałaś w moich snach gdy pojawiłaś się jak mam przebłagać los chcę prosić cię o jeszcze jedną noc Ref: Tylko z tobą chcę być z tobą jedno"
Ten tylko, co do siebie zewsząd garnie złoto. Miłość dobra ojczyzny w księgach tylko stoi; Każdy się w sobie kocha i o siebie boi, Żeby mu kordon jakiéj nie zagarnął wioski, Waląc wreszcie na króla i winy i troski“. „Są wiersze“. „To błazeństwo!“ „Są téż polskie dzieje“. „Bodajbyście wisieli na haku, złodzieje!
XDYkicB. Modlitwy św. Brata Alberta Modlitwy św. Brata Alberta (wybrane na podstawie jego Pism) Królu niebios, cierniem ukoronowany, ubiczowany, w purpurę odziany, Królu znieważony, oplwany, bądź Królem i Panem naszym tu i na wieki. Amen. Chciałbym i proszę Miłosierdzia Cierpiącego za moje grzechy, abym dla wywdzięczenia się Panu mógł także cierpieć wszystko co by Jego łasce dać mi się podobało. Daj. Daj. Tak mi Panie Jezu dopomóż. Pomnóż siłę do kochania tylko Ciebie i wszystkich ludzi dla Ciebie. Daj, żebym był do Ciebie podobny. Panie Jezu, dla Twej miłości gotów jestem na krzyż i na śmierć, w Tobie położyłem ufność moją, nie daj mnie na wieczne pohańbienie. Niech Pan Bóg będzie za wszystko co daje albo dopuszcza pochwalony. Panie Jezu Zmartwychwstały, wszystko co czynisz jest dobre i usprawiedliwione samo w sobie: jeżeli mi dasz odrobinę łaski Twojej, bądź pochwalony, jeżeli nie dasz, bądź również błogosławiony. Oddaję Panu Jezusowi moją duszę, rozum, serce i wszystko co mam. Ofiaruję się na wszystkie wątpliwości, oschłości wewnętrzne, udręczenia i męki duchowne, na wszystkie upokorzenia i wzgardy, na wszystkie boleści ciała i choroby, a za to nic nie chcę ani teraz, ani po śmierci, ponieważ tak czynię z miłości dla samego Pana Jezusa. (formuła ofiarowania się Panu Jezusowi - tekst ułożony przez św. Brata Alberta dla bł. Siostry Bernardyny Jabłońskiej). Najświętsza Pani, zdaję się na Twoją łaskę, daj żebrakowi co chcesz, albo nie daj, wedle Twej łaski woli. Matko Boska Bolesna, bądź naszą Matką i Panią teraz i na wieki. Amen. O przebłogosławiona Pani, przez tę radość, którąś miała tuląc się do Zmartwychwstałego Syna Twojego, przez niebieską słodycz miłości, której na Jego łonie używałaś, obdarz nas świętą jednością, zgodą i miłością wzajemną, ażebyśmy cząsteczki Twojej świętej pociechy dostąpić mogli w Panu naszym Synu Twoim Najświętszym. Modlitwa franciszkańska „LAUS DEO, SEMPER LAUS”, którą św. Brat Albert często odmawiał (wersja współczesna) Bogu chwała, wiekuista niech będzie Bogu chwała, hołd Maryi, cześć świętym Pańskim, pokój żyjącym, wieczny odpoczynek zmarłym, zdrowie chorym, dla grzeszników pokuta prawdziwa, dla sprawiedliwych w dobrym wytrwanie, dla żeglarzy na morzu spokój, dla podróżujących pomyślna droga, niech nam z Synem swoim Przenajświętsza Maryja Panna błogosławi. Amen. Myśli św. Brata Alberta Modlitwa i zjednoczenie z Bogiem Jaka modlitwa taka doskonałość, jaka modlitwa taki dzień cały. Na darmo usiłujemy postąpić przez inne środki, inne praktyki, inną drogą. Modlitwa jest warunkiem nawracania dusz. Bez modlitwy niepodobna wytrwać w powołaniu. * Trzeba żyć pod okiem Pana Jezusa. Wystarczy jedno spojrzenie duszy na Niego, jedno słowo, myśl jak błyskawica, a to już jest modlitwa. * Zawsze się modlić. Nie prosić - to nic nie mieć. * Przed modlitwą siebie porzucić i wszystko stworzone, uspokajać się. * Modlitwa nie zależy na uczuciach, na łzach, ale na sile woli w wykonywaniu woli Boskiej. * W myślach o Bogu i o przyszłych rzeczach znalazłem szczęście i spokój, którego daremnie szukałem w życiu. * Praca codzienna z obowiązków stanu wynikająca może mieć wartość modlitwy, cnoty i przykładu zarazem, gdy pracujemy dlatego, że Pan Bóg chce, abyśmy pracowali na chleb, który nam daje. * Zachować serce tylko dla Boga, albo pożegnać nadzieję przybycia do celu i kresu. Jedna dobrowolna niedoskonałość przeszkadza do transformacji duszy w Boga. * Dla zjednoczenia się z Bogiem, należy wszystko poświęcić. * Może nasze zbawienie zależy od małej rzeczy, czy mogę ryzykować. * Po co się niepokoić, wszak Bóg w nas, a my w Nim, a poza tym wszystko takie mało znaczące. * Być zwróconym do Boga i do doskonałości, a unikać najmniejszej niedoskonałości. * Zjednoczenie z Bogiem jest ważniejsze od wszelkich innych obowiązków, w nim jest najpewniejszy środek doprowadzenia wszystkiego ku dobremu. Modlić się, wierzyć nie wątpiąc. Św. Piotr począł tonąć, kiedy począł wątpić. * Nie chcę pociechy ani nieba, pogardzam potępieniem. Chcę cierpieć z Ukochanym, Chrystusem się karmię, On we mnie żyje, nie mogę czynić ani chcieć inaczej niż On. Święty, Święty, Święty. * Niech Serce Najświętsze udzieli nam płomienia świętej miłości. Ofiarujemy się na znoje i trudy, i cierpienia, gotowi jesteśmy na krzyż dla uczczenia Najświętszego Serca Pana naszego. * Jeśli Pan Jezus mówi A, to chce, żeby powiedzieć B, C, .. i do samego końca, cały alfabet. A jaki koniec? Koniec jest święta miłość i święte zjednoczenie, w którym Pan Bóg oddaje wszystko swoje i Siebie, a dusza tak samo. Matka Boża Matkę Najświętszą obieram za opiekunkę w moich trudnościach. Chcę Ją czcić osobnym nabożeństwem przez cały ciąg życia i całą wieczność. * Ta Matka Boska Częstochowska jest waszą Fundatorką. Pamiętajcie o tym. Ona mnie prowadziła przez całe życie. (Słowa wypowiedziane przed śmiercią do Braci i Sióstr Albertynek) Zawierzenie Opatrzności Bożej Nie chciejmy się niepokoić, bo dobrego Pana mamy, który ma w ręku wszystko, aż do najdrobniejszych szczegółów. * Zbytnia zapobiegliwość, to rzecz niestosowna, lepiej Zdrowaś Maryjo zmówić na tę intencję. * Jak czego brakuje, to prosić i polecić Panu Jezusowi i być najspokojniejszą, że On wszystkiemu zaradzi. * Wszystkie sprawy zdawać na Opatrzność Boską, która obmyśla i najdrobniejsze szczegóły. * Nie ma się co martwić, tylko Panu Bogu wszystko polecić. * Sługa Boży ma być zawsze wesoły i spokojny, bo wie, że nad nim opieka Boska. * Przyjmować wszystko co się zdarza i tego chcieć jako Woli Boskiej, to są środki zbawienia. * Żadnych niepokojów nie chce Pan Bóg, ani o własną doskonałość też nie, bo w końcu - jeśli chcesz coś dobrego, a nie możesz, Bóg jak uczynek nagradza tę chęć. * Doznamy cudów Opatrzności Bożej, która czynić je będzie dla naszych ubogich przez nasze ręce. * Wszystko małe i wielkie zdawać na Opatrzność Boską z całym zaufaniem i pewnością. * Dopuszcza Pan Bóg złe, ażeby je w dobre przemieniał, niech będzie zawsze uwielbiony. * To jest niedoskonałość i pokusa troszczyć się. Trzeba się tylko modlić i mieć nadzieję, że Pan Bóg wszystkiemu zaradzi sposobem, który Jemu jest wiadomy. Opatrzność Boska obmyśla najdrobniejsze szczegóły. Świat szeroki! gdy was wyrzucą z jednego miejsca, pójdziecie gdzie indziej i zawsze będziecie pod tym samym sklepieniem niebieskim i pod ojcowską opieką Opatrzności Boskiej. * Iść zawsze naprzód, choćby po gorzkich zawodach i szalejących bałwanach morskich, gdy opieka Boska nad nami, przed niczym zaś się nie cofać, a na wszystko być gotowym, jeśli Bóg czego od nas zażąda. * Pan Jezus wszystko na lepsze potrafi obrócić. Zdać wszystko na Pana Jezusa. Nic się nie zdarza bez woli Boskiej. * Bóg objawia się jednakowo w drobnej trawie i w wielości światów. * Dobrego Pana mamy, który ma w ręku wszystko aż do najdrobniejszych szczegółów. * Wola Boża przede wszystkim i tylko to. Dążenie do doskonałości Dobrze nie mieć darów szczególnych, bo się jest obronionym od pychy. * Nie postępować przez ciągłe zwycięstwa nad sobą, znaczy cofać się. * Ten jest dobry, kto chce być dobry. * Nikt nie idzie sam do nieba. Rozbić naczynie, zapach się rozejdzie. Nie tylko będziemy Boga kochać, ale inni Go przez nas pokochają. A to jest coś. * Król żąda pracy ducha i ofiary. Co dałem? Jak walczę, jak się poświęcam, jak pracuję? * Nie dlatego pragnę zbawienia żeby być zbawionym, ale żeby się wykonał plan Boski. * Niech sprawa mojego udoskonalenia będzie odtąd dla mnie jedyną. * Doskonałość cnoty jest sam Bóg. Chcieć doskonałości Ewangelii jest chcieć Chrystusa Pana, czyli kochać Go z całego serca, duszy, i z całej myśli. Wykonać, jest to wierność w tej miłości. * Zniechęcać się, to znaczy Panu Jezusowi nie ufać i zrobić Mu przykrość. * Zniechęcać się nigdy nie trzeba, po burzy bywa spokój, po zimie zielona wiosna. * Kogo Pan Jezus sobie wybrał, temu i sto piekieł nie zaszkodzi. * Trzeba wysoko latać ponad błota i przepaście i równiny i góry i chmury i burze i cierpieć myślę, że życie byłoby zbyt nędzne, gdyby nie nadzieja prawdziwego nareszcie życia na tamtym świecie, bo i na cóż by Pan Bóg dał człowiekowi tyle pragnień, gdyby ich nie miał nigdy zaspokoić. * Jak człowiek do pewnych lat dojdzie i zaczyna trochę rozumu nabierać, chętnie by wiedział, jaka jest jego droga i jaką zda sprawę z życia. * Już nie mogłem dłużej znosić tego złego życia, którym nas świat karmi. Świat, jak złodziej, wydziera co dzień i w każdej godzinie wszystko dobre z serca, wykrada miłość dla ludzi, wykrada spokój i szczęście, kradnie nam Boga i niebo. Dlatego wstępuję do zakonu. Jeżeli duszę bym stracił cóż by mi zostało? * Chcieć doskonałości Ewangelii, jest chcieć Chrystusa Pana, czyli kochać Go z całego serca, duszy i z całej myśli. Wykonać, jest to wierność tej miłości. * Zwyciężać w szlachetnej walce ducha, jest to zdobywać królestwa i trony dla siebie i drugich na całą wieczność. Za łaską od Boga daną uwalniać rozum spod przemocy instynktów niskich i poziomych, a rozum wolny poddać miłości czyli Bogu, to jest najszczytniejsze zadanie ludzi i całych narodów: to znaczy budować królestwo niebieskie w nas samych, wszystko inne jest nam wtedy przydane. * Kościół to jest sukcesja nieprzerwana świętych: ludzi, czynów i zasad, która łączy w jedną całość mnóstwo ludzi, którzy żyli na świecie od dawna i żyją, niektórzy są w niebie i w czyśćcu, inni na ziemi, a wszyscy są złączeni w jednym duchu, wspomagają się wzajemnie i ze sobą komunikują. To jest Kościół katolicki, święte ciało, choć w nim dużo członków chorych albo umarłych. Z Chrystusem cierpiącym - miłość krzyża O, gdybyśmy mogli przez doświadczenie poznać zachwyt miłości świętych, wtedy kiedy byli upokarzani, wzgardzeni, cierpiący na zewnątrz i wewnątrz, aby tak poznali gorycze Serca Jezusowego, nabylibyśmy prędko umiejętności krzyża. Ale tę posiadają tylko serca kochające. Kochać krzyż - co to? Czy zmienić naturę, żeby to co przykre było miłe, pocieszające to co smutne, przyjemne co przykre duszy i ciału. Nie. Znajdować pociechę uczuciową w cierpieniu ciała i duszy jest to cud, który Pan Bóg niekiedy sprawiał dla okazania Swej obecności w pokusach i męczeństwach, ale nie prawo. Miłość krzyża nie jest czuła. Pan Jezus w Ogrojcu nie miał mniej miłości, jak na górze Tabor. Miłość krzyża opiera się na chęci podobieństwa z Chrystusem, na zgadzaniu się z Wolą Jego. Na zimno, niewzruszenie dusza się decyduje na nagi krzyż. Zapewne, że Bóg daje pociechy, potoki, rozkosze takie, że święte dusze skarżyły się niekiedy na nie, ale nigdy ich nie szukały i nie pragnęły, tylko krzyża; że jest naczyniem wybranym, ja mu okażę, jak wiele ma cierpieć. Najskuteczniejszy sposób chwały Boskiej jest cierpieć dla niej. * Pięć Ran Pana naszego niech mnie umocni. Ofiaruję się z duszą i ciałem Najświętszemu Majestatowi Boskiemu do Jego rozporządzenia. Amen. * Pan Jezus ustanawiając Najświętszą Eucharystię oddał nam swoje Ciało i Krew, czyli anticipative przyjął całą Mękę, w której Ciało zostało zniszczone i Krew wylana, ale już zostały żywe w Najświętszej Eucharystii na pożywienie dla nas. Czy Panu Jezusowi cierpiącemu mękę i za mnie ukrzyżowanemu mogę czego odmówić? Czy mogę odmówić męki dla Niego i krzyża, gdybym je z łaski i Woli najświętszej miał cierpieć i mógł? Czybym chciał cierpieć? gdyby w tym była jaka chwała Boska? W tej i każdej rzeczy: "Bądź wola Twoja". Czy dla wywdzięczenia się Panu Jezusowi za Mękę i śmierć dla mnie mógłbym czego odmówić, o czym bym pewno wiedział, że chce tego? Czy dla wywdzięczenia się za Ciało i Krew, które pożywam mógłbym czego odmówić Panu Jezusowi w Eucharystii? * Krzyż jest tajemnicą, wymaga wiary. Krzyż jest światłem, które oświeca umysł, szczęśliwy kto mu odda serce i dostanie łaskę miłowania. * Za wszystko, nawet za najcięższe utrapienia, dziękować. * Byliśmy odkupieni Krwią, czy możemy się zbawić nie cierpiąc. * Choćbym wieki żył, a nie cierpiał, na nic by się to życie ani mnie, ani Zgromadzeniu nie przydało. * Trzeba Bogu dziękować za chorobę i za śmierć, jak ją zsyła. * O, jakże to pięknie i dobrze, tak ciężko i boleśnie konać i umierać, bo tak właśnie Pan Jezus ciężko, długo i boleśnie na krzyżu konał i umierał. Ja bym sobie z całego serca podobnej śmierci życzył. * Gdy Pan Jezus daje krzyżyk, trzeba przyjąć i podziękować za to, bo to wszystko jest z miłości Pana Jezusa dla duszy. * Prawda jest, że dusza cierpi, ale, bo jest i ma być ukrzyżowana na tej ziemi, jak był jej Ukochany dla niej. * Najskuteczniejszy sposób chwały Boskiej jest cierpieć dla niej. * Kupił nas sobie Pan nasz, wydał wszystko co miał na zapłatę. * Oblubienica Ukrzyżowanego Pana Jezusa musi cierpieć na duszy i na ciele, musi Ukochanemu pomagać krzyż nosić, takie jest prawo Miłości. Miłość bliźniego Kupił nas sobie Pan nasz, wydał wszystko co miał na zapłatę. * Powinno się być dobrym jak chleb; powinno się być jak chleb, który dla wszystkich leży na stole, z którego każdy może kęs dla siebie ukroić i nakarmić się, jeśli jest głodny. * Patrzę na Jezusa w Jego Eucharystii: czyż Jego miłość mogłaby obmyśleć jeszcze coś piękniejszego? Skoro jest Chlebem i my bądźmy chlebem. Skąpy jest ten, kto nie jest jak On. Dawajmy siebie samych. * Bez miłości grosz jest szorstki, strawa podana niesmaczna, opieka najlepsza niemiła. * Im więcej kto opuszczony, z tym większą miłością służyć mu trzeba, bo samego Pana Jezusa zbolałego w osobie tego ubogiego ratujemy. * Jeżeliby cię zawołano do biedaka idź natychmiast do niego, choćbyś był w świętym zachwyceniu, gdyż opuścisz Chrystusa dla Chrystusa. * Bezwzględnym postępowaniem z ubogimi Pana Jezusa można obrazić. * Łaska nie może przebywać w sercu człowieka razem z nieczułością na nędzę bliźnich, z obojętnością na potrzeby ogólne Kościoła i na potrzeby publiczne. * Już długie lata jesteśmy poniżeni; ciężkie brzemię nieszczęść publicznych i prywatnych ugniata nasz naród; ale od nas zależy, ażeby kara ustała. Pokutujmy więc wspólnie i bądźmy miłosierni po katolicku, a tak zbawimy siebie, i Ojczyznę wydźwigniemy z upadku; staniemy się szlachetni przez pracę i walkę ducha, i mocni bo, zjednoczeni w miłości Boga i bliźniego. - Tylko u stopni ołtarza można silnie związać łańcuch jedności narodowej i duchowego braterstwa, który rozrywa prywata i egoizm. Ci to jedynie wrogowie narodowego bytu są prawdziwie straszni, bo są ukryci w tajnikach naszego ludzkiego serca.
Totus Tuus Maria, DZIEŃ 23 „UZNAJĄC SWOJĄ SŁABOŚĆ I GRZESZNOŚĆ” Przed rozpoczęciem rozważania: Wycisz swój umysł i swoje serce. Duchowe wyciszenie jest naszą otwartością na łaskę. Modlitwę do Ducha Świętego postaraj się odmówić spokojnie i powoli, wczuwając się sercem w każde ze zdań. Modlitwa do Ducha Świętego Duchu Święty, przyjdź, oświeć mrok umysłu, porusz moje serce, pokaż drogę do Jezusa, pomóż pełnić wolę Ojca, Duchu Święty, przyjdź. Maryjo, któraś najpełniej przyjęła słowo Boże, prowadź mnie. Duchu Święty, przyjdź! Akt zawierzenia rekolekcji świętemu Józefowi Święty Józefie, któremu Dobry Bóg zawierzył opiekę nad Jezusem i Maryją, zawierzam dziś tobie te rekolekcje i proszę cię w imię twojej miłości do Jezusa i Maryi: opiekuj się mną i wszystkimi, którzy te rekolekcje przeżywają, strzeż nas na drodze do Niepokalanego Serca Maryi, wyproś nam u Dobrego Boga łaskę świadomego i głębokiego poświęcenia się Sercu Twojej Umiłowanej Oblubienicy, Maryi, abyśmy oddając się Jej całkowicie, znaleźli się w bezpiecznym schronieniu Jej Niepokalanego Serca, które jest dla nas wielkim darem Ojca, Syna i Ducha Świętego. Amen. ROZWAŻANIE DNIA: „UZNAJĄC SWOJĄ SŁABOŚĆ I GRZESZNOŚĆ” Ta walka trwa w nas nieustannie. Walka między postawą celnika i faryzeusza. Jeden uniża się i staje przed Bogiem w prawdzie o sobie. Drugi zaprzecza swojej grzeszności i się wywyższa. Tylko jeden z nich odchodzi usprawiedliwiony – jak mówi Pan Jezus. Stanąć w prawdzie, czyli uznać swoją słabość i grzeszność – to warunek i konieczny krok we współpracy z Bożą łaską. „Bóg pokornym łaskę daje” Pan Jezus mówi do swoich uczniów: „Beze Mnie nic nie możecie uczynić”. Dlatego w akcie całkowitego oddania się Matce Bożej, oprócz uznania swojej słabości i grzeszności, mówimy do Maryi takie oto słowa: „Wiem, że własnymi siłami niczego nie dokonam. Ty zaś wszystko możesz, co jest Wolą Twojego Syna, i zawsze zwyciężasz”. Droga do świętości to nie jest droga, w której JA WSTĘPUJĘ na wyżyny cnót. Droga do świętości to jest droga, w której BÓG ZSTĘPUJE do mojej nędzy i daje mi swoją świętość. Święta Tereska od Dzieciątka Jezus wołała: „MIŁOŚĆ, aby być w pełni zaspokojona, musi się zniżyć, zniżyć aż do głębin nicości i tę nicość przemienić w ogień”. Czy to przypadek, że pierwszym świętym Kościoła jest łotr, zwany dziś „Dobrym Łotrem”? Przestępca i wielki grzesznik, który stał się święty, ponieważ uznał swoją nędzę i taki, jakim był – oddał się Bogu poprzez prosty akt skruchy i ufności. Maryja zaczyna uwielbiać Boga i raduje się w Bogu, ponieważ „wejrzał na uniżenie służebnicy swojej”. Tłumaczenie tego zdania z języka greckiego wskazuje na jeszcze bardziej radykalną postawę. Brzmi ono: „wejrzał na NICOŚĆ służebnicy swojej”. Maryja uznawała przed Bogiem, że jest NICZYM i dlatego Bóg napełnił Ją WSZYSTKIM. Stała się PEŁNA ŁASKI. Święty Bernard wołał często do Maryi: „JESTEM NICZYM, ALE JESTEM TWÓJ”. Cóż za cudne słowa! Tych kilka słów wyraża całą prawdę i całe piękno drogi całkowitego oddania. To drugie zdanie zmienia wszystko „JESTEM NĘDZĄ SAMĄ, ALE NĘDZĄ ODDANĄ, NĘDZĄ W RĘKACH BOGA”. Błogosławiona Nędza, która cała należy do Boga! „Kto się uniża, będzie wywyższony” (Łk 18,14) Moja słabość jest drogą, którą Bóg przychodzi do mnie. Jeżeli wypieram się swoich grzechów i słabości – odwracam się do Boga plecami. Zamykam drzwi przed łaską. Kiedy oddam moje słabości Bogu, przez ręce Maryi – będę mógł przestać się bać. Doświadczę ukojenia, ponieważ Maryja nawet moje słabości wykorzysta dla chwały Bożej i dla mojego dobra. W tym tkwi geniusz Matki. „Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli” (J 8,32) Owocem przyjęcia prawdy o sobie jest wyzwolenie. Prawdziwa wolność. Jednak zanim Boże światło nas przeniknie i zjednoczy z Bogiem, musi nas najpierw oczyścić. Im bardziej zbliża się do nas Światło, tym bardziej doświadczamy naszej ciemności. Ciemność jednak w końcu przeminie. I wszystko stanie się Światłem. Przez akt poświęcenia się Niepokalanemu Sercu Maryi rzucamy się w objęcia Niewiasty obleczonej w słońce. Przytulamy się do Światła, które Bóg w Niej zapalił. LEKTURA DUCHOWA: 1. Z traktatu św. Ludwika Marii Grignion de Montfort Aby oderwać się od samych siebie, trzeba nam, po pierwsze: z pomocą światła Ducha Świętego dobrze poznać naszą skażoną naturę, naszą nieudolność w czynieniu tego, co dobre, naszą we wszystkim słabość, ustawiczną niestałość, niegodność wobec wszelkiej łaski i ogólną naszą nieprawość. Grzech pierwszego rodzica zatruł nas wszystkich, przekwasił i popsuł, jak kwas przekwasza i psuje ciasto, w które go włożono. Popełnione grzechy uczynkowe, śmiertelne czy powszednie, choć już odpuszczone, powiększyły naszą pożądliwość, słabość, chwiejność i nasze skażenie, pozostawiając w duszy złe naleciałości. Ciała nasze są tak skażone, że Duch Święty nazywa je ciałami grzesznymi, poczętymi w grzech, karmionymi grzechem i do każdego grzechu zdolnymi. […] Udziałem naszym jest tylko pycha i zaślepienie ducha, zatwardziałość serca, słabość i chwiejność duszy, zmysłowość, zbuntowane namiętności i choroby ciała (Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny, nr 79). Z DZIENNIKÓW ALICJI LENCZEWSKIEJ: Rozmowa Alicji z Jezusem: [Alicja:] – Tyle nędzy i tyle głupoty we mnie, Ojcze. Niczym jestem wobec Ciebie. Jak Ty możesz znosić to? † Dlatego, że cię kocham. Znam bezmiar twej małości i bezsilności. Ja jestem wszelką doskonałością i nic nie trzeba Mi dodawać. Mogę tylko przyjąć bezsilność i nędzę ludzką, by ją uświęcić i zamienić w miłość, piękno, szczęście. Tylko tego pragnę. Jestem Miłością i pragnę uszczęśliwiać, i zbawić wszystkie Moje dzieci. Taka jest Moja natura i po to was stworzyłem. Daj Mi to twoje nic, tą słabość, tą bezsilność. Ja tego pragnę. Tylko tego. Niczego więcej nie mogę przyjąć, bo nic więcej nie masz swojego [podkr. (Świadectwo, nr 151). Pragnij odejść od swych upodobań i wartości przypisywanych sobie. Proś gorąco o poznanie prawdy o sobie. Tylko pokorni mogą ujrzeć własne słabości i zrozumieć to, że naprawdę są niczym. Twój jest tylko grzech i słabość – wszystko, co dobre w tobie, jest Moim darem. Jeśli dostrzegasz wartości w sobie, dziękuj Mi, bo Ja je w tobie umieściłem. I w uniżeniu służ nimi, bo po to je masz dane do dyspozycji (Świadectwo, nr 420). [Alicja:] – Płakać można nad swą bezsilnością, ale do tego też potrzeba siły. [Jezus:] † Twoje poczucie bezsilności porusza Moją moc, by cię ogarnąć i napełnić. Pozostań bezsilna, aby Moja moc mogła objawić się w tobie. [Alicja:] – Widzę swą nieudolność i nic nie potrafię zmienić. Nawet wołać do Ciebie nie potrafię. [Jezus:] † Pozostań taka przy Mnie. Kocham twoją słabość i twoją niemoc. Kocham cię taką, jaka jesteś. Pozostań taka, bym Ja mógł dowolnie cię przemieniać. Bym mógł cię wypełniać. Jeśli pragniesz otrzymać Moją moc, musisz stanąć przede Mną w zupełnej słabości i zupełnym ogołoceniu z wszelkich złudzeń. Musisz uświadomić sobie swoją ludzką nicość przede Mną, który cię stworzyłem i pragnę nadal stwarzać. Bądź niczym, abym Ja mógł uczynić cię wszystkim we Mnie (Świadectwo, nr 646). Twoje upadki i błędy nie powinny być dla ciebie udręką. Jeśli wyzbędziesz się do końca miłości własnej, wtedy twoja słabość będzie motywem radości małego dziecka w ramionach kochającego Ojca. Bo właśnie dlatego, że jest słabe, Ojciec niesie je i tuli do Swego Serca. A gdy upadnie, czule się nad nim pochyla, by podnieść i Swoją miłością wynagrodzić ból (Świadectwo, nr 685). Po to stworzyłem człowieka słabym, aby ze Mnie czerpał moc. Po to wzbudziłem w ludzkim sercu głód Miłości, aby karmiło się Moją miłością. Po to uczyniłem ludzi ubogimi, aby opływali w Moje bogactwa. Po to stworzyłem was nicością, abyście wszystkim byli we Mnie. Krzywdzisz siebie i krzywdzisz innych, jeśli świadomie lub niefrasobliwie lekceważysz fakt swojej słabości i dar Mojej miłości i Mojej mocy. Dar Mnie samego, którym jestem dla ciebie. To jest jedyny problem twój i każdego z was rodzący owoce zła, z których się spowiadacie, nie widząc ich źródła i nie dostrzegając winy tam, gdzie ona jest (Słowo Pouczenia, nr 89). Nie ukrywaj swoich słabości, albowiem słabość ukrywana panuje nad tobą. Natomiast nad słabością ujawnioną ty panujesz (Słowo Pouczenia, nr 301). Ukochaj swoją niemoc i swoją bezradność, bo one sprawiają, że jeszcze bardziej jesteś Moja – całkowicie w Moich dłoniach: serce przy Sercu (Słowo Pouczenia, nr 437). [Alicja:] Pan pozwolił mi zrozumieć, że mojej grzesznej natury nie jest w stanie zmienić żaden mój wysiłek postanowień, ascezy, nawet wielogodzinnej modlitwy i dobrych uczynków. Może to uczynić jedynie cud Boży, jeśli pokornie będę podejmować te wszystkie wysiłki, czekając ufnie na Jego miłosierdzie. Odczułam też, jak ogromnie kocha Pan takiego pokornego nędzarza, który uzna swoją nędzę i tylko w Nim pokłada nadzieję (Słowo Pouczenia, nr 130). [Jezus:] Gdyby ludzie uznali swoją słabość i z prostotą dziecka zwracali się do Ojca, ufając Mu w swoich codziennych sytuacjach życia – moc i świętość Moja wypełniłyby ich i świat, a Duch Święty przemieniłby wszystko w królestwo miłości. I tak się stanie z każdym, kto wytrwa w tej postawie dziecka Bożego (Słowo Pouczenia, nr 186). Twoja słabość nie jest dla Mnie przeszkodą w posługiwaniu się tobą według woli Mojej. Przeszkodą jest wyłącznie brak oddania się miłości Mojej i niechęć poddaniu się woli Mojej. Wystarczy, jeśli pragniesz być narzędziem Moim, a staniesz się nim, jak stała się Maryja. Noś Mnie w swoim wnętrzu jak Ona i strzeż, i raduj się, i zapatrz się we Mnie, abyś rodziła Mnie ciągle dla świata i dawała ludziom. Jak Ona (Słowo Pouczenia, nr 192). ŚWIATŁO Z FATIMY: Bóg kocha małość i nicość. Dlatego wybrał Fatimę. Na początku XX wieku Fatima była nic nieznaczącą wioską z ubogą, kamienistą glebą. Bogatsi mieszkańcy mieli majątki w postaci… kilkunastu owiec. A wizjonerzy? Franciszek, Hiacynta i Łucja byli najmłodszymi dziećmi w swoich rodzinach. Najmłodszymi to znaczy: najmniej znaczącymi. Ponadto w momencie wybrania daleko im było do świętości. Łucja była uparta, dumna i czupurna. Hiacynta chciała być zawsze w centrum uwagi i cały świat miał się kręcić wokół niej. Franciszek był bezwolny i zanadto uległy. Bóg kocha małość i słabość. Dziś te małe i słabe dzieci dają nam bardzo ważną lekcję. Uznanie swojej słabości i grzeszności – jeśli jest prawdziwe i pełne – prowadzi do konkretnej postawy. DO POKUTY. W trzeciej tajemnicy fatimskiej dzieci otrzymały wizję Anioła, który trzymał w ręku ognisty miecz i pokazując prawą ręką na ziemię, wołał: „POKUTA! POKUTA! POKUTA!”. Dzieci podjęły to wezwanie w sposób niezwykle konkretny. Często modliły się twarzą do ziemi w postawie pełnego uniżenia. Odmawiały po wiele razy modlitwy wynagrodzenia, których zostały nauczone podczas pierwszego oraz trzeciego ukazania się Anioła. Odmawiały codziennie Różaniec. Mały Franciszek wyznawał: Myślę o Bogu, który jest taki smutny z powodu tylu grzechów! Gdybym tylko był zdolny do zrobienia Mu radości. Mała Hiacynta uwielbiała zabawy i pięknie tańczyła. Jednak po widzeniach otrzymanych od Matki Bożej stwierdziła: Już teraz nie będę tańczyć. Ofiaruję to umartwienie Panu Jezusowi. Dzieci wiele cierpiały. Przyjmowały wszystko, co na nie przychodziło, jako pokutę za grzechy oraz w intencji nawrócenia grzeszników. Nawet to im jednak nie wystarczało. Szukały kolejnych okazji do umartwień. Nie chciały stracić ani jednej szansy, aby ofiarować Panu Jezusowi jakieś cierpienie w intencji nawrócenia grzeszników. Postawa tych dzieci wzywa nas do pokuty mocniej niż najwybitniejsze kazanie. WEZWANIE DNIA: Spróbuj nazwać po imieniu, w obecności Jezusa i Maryi, te słabości, grzechy i wady, które Duch Święty pozwoli ci zobaczyć, i oddaj je wszystkie Jezusowi przez Maryję. Teraz możesz już odetchnąć z ulgą. Wszystko to, co oddajesz, nie ma już nad tobą mocy. Nie masz już powodu do lęku. Twoje słabości są w ramionach Jezusa. PS Napisz dziś na swojej kartce słowa: „Ja, ……………………….. (imię) uznaję swoją słabość i grzeszność” ŚWIATŁO SŁOWA: „Lecz Pan mi powiedział: «Wystarczy ci mojej łaski. Moc bowiem w słabości się doskonali». Najchętniej więc będę się chlubił z moich słabości, aby zamieszkała we mnie moc Chrystusa” (2 Kor 12,9) MAŁY WIECZERNIK MODLITWY: Modlitwa jest mocą słabych i słabością mocnych. Znajdź dziś 5–15 minut na modlitwę osobistą w ciszy. Módl się tak, jak cię poprowadzi twoje serce. Możesz trwać w ciszy. Możesz rozmawiać z Jezusem, zadając konkretne pytania. Możesz zaprosić Maryję i modlić się w Jej obecności. Czas osobistej modlitwy to najważniejszy czas tych rekolekcji. NA KONIEC: „ZABIERZ SŁOWO!” Wybierz z tego dnia jedno zdanie, myśl lub słowo, które najbardziej cię dotknęło, i rozważaj je w swoim sercu nieustannie aż do następnej medytacji. Czyń tak jak Maryja, która „zachowywała te sprawy w swoim sercu i rozważała je”. DZIĘKCZYNIENIE: Podziękuj Panu Bogu, odmawiając trzykrotnie modlitwę: CHWAŁA OJCU I SYNOWI I DUCHOWI ŚWIĘTEMU, JAK BYŁA NA POCZĄTKU TERAZ I ZAWSZE I NA WIEKI WIEKÓW, AMEN.
ąc Za mały ekran 🤷🏻♂️ Rozszerz okno swojej przeglądarki, aby zaśpiewać lub nagrać piosenkę Dostosuj przed zapisaniem Wczytywanie… Własne ustawienia efektu Głośność Synchronizacja wokalu Gdy wokal jest niezgrany z muzyką! JA : Z tobą byćByś tulił mnie w ramionachBym była tylko twojaPragnieniem mym na zawsze jesteś tyZasypiać chcę przy tobieW mym sercu poczuć ogieńCo zrobić mam by zawsze z tobą być?TY : Dzień zaczynasz prostym słowem,Kocham cięTym jednym gestemOnieśmielasz mnieTo twoja gra ty nie wiesz o tym, żeNie wiesz o tym, żeNieufność oddaliła serca dwaNasz świat jak rozsypana talia kartZagadka rozwiązała wreszcie sięJednak wciąż powtarzasz, żeJA : Z tobą byćByś tulił mnie w ramionachBym była tylko twojaPragnieniem mym na zawsze jesteś tyZasypiać chcę przy tobieW mym sercu poczuć ogieńCo zrobić mam by zawsze z tobą być?Byś tulił mnie w ramionachBym była tylko twojaPragnieniem mym na zawsze jesteś tyZasypiać chcę przy tobieW mym sercu poczuć ogieńCo zrobić mam by zawsze z tobą być?TY : Te puste słowa nie ruszają mnieW lawinie zakłamania gubisz sięMej naiwności nadszedł wreszcie kresNadszedł wreszcie kresKolejny wieczór, pustka, złość i żalW odbiciu lustra widzę twoją twarzTo koniec nie chcę słyszeć więcej jużCiągłych bzdur tych samych słówJA : Z tobą byćByś tulił mnie w ramionachBym była tylko twojaPragnieniem mym na zawsze jesteś tyZasypiać chcę przy tobieW mym sercu poczuć ogieńCo zrobić mam by zawsze z tobą być?Byś tulił mnie w ramionachBym była tylko twojaPragnieniem mym na zawsze jesteś tyZasypiać chcę przy tobieW mym sercu poczuć ogieńCo zrobić mam by zawsze z tobą być?Z tobą byćByś tulił mnie w ramionachBym była tylko twojaPragnieniem mym na zawsze jesteś tyZasypiać chcę przy tobieW mym sercu poczuć ogieńCo zrobić mam by zawsze z tobą być?Byś tulił mnie w ramionachBym była tylko twojaPragnieniem mym na zawsze jesteś tyZasypiać chcę przy tobieW mym sercu poczuć ogieńCo zrobić mam by zawsze z tobą być? Brak tłumaczenia! Pobierz PDF Słuchaj na YouTube Teledysk Informacje Piękni i Młodzi to zespół z Łomży, który tworzą małżeństwo Dawid i Magda Narożny oraz Daniel Wilczewski. Jak mówią sami członkowie grupy nazwa "Piękni i Młodzi" powstała całkiem przypadkowo: "Nie mieliśmy zielonego pojęcia jak nazwać zespół, aż w końcu wpadliśmy na nieco szalony pomysł." Zespół specjalizuje się w obsłudze imprez okolicznościowych. W 2014 roku grupa wystąpiła w siódmej edycji programu "Must Be The Music", gdzie zaśpiewali utwór "Kocham się w tobie". Read more on Słowa: brak danych Muzyka: brak danych Rok wydania: brak danych Płyta: brak danych Ostatnio zaśpiewali Inne piosenki Piękni i Młodzi (15) 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 0 komentarzy Brak komentarzy
Z Tobą być Byś tulił mnie w ramionach Bym była tylko Twoja Pragnieniem mym na zawsze jesteś Ty Zasypiać chcę przy Tobie W mym sercu poczuć ogień Co zrobić mam by zawsze z Tobą być Dzień zaczynasz prostym słowem kocham Cię Tym jednym gestem onieśmielasz mnie To Twoja gra Ty nie wiesz o tym że Nie wiesz o tym że Nieufność oddaliła serca dwa Nasz świat jak rozsypana talia kart Zagadka rozwiązała wreszcie się Jednak wciąż powtarzasz że Z Tobą być Byś tulił mnie w ramionach Bym była tylko Twoja Pragnieniem mym na zawsze jesteś Ty Zasypiać chcę przy Tobie W mym sercu poczuć ogień Co robić mam by zawsze z Tobą być Byś tulił mnie w ramionach Bym była tylko Twoja Pragnieniem mym na zawsze jesteś Ty Zasypiać chcę przy Tobie W mym sercu poczuć ogień Co zrobić mam by zawsze z Tobą być Te puste słowa nie ruszają mnie W lawinie zakłamania gubisz się Mej naiwności nadszedł wreszcie kres Nadszedł wreszcie kres Kolejny wieczór pustka złość i żal W odbiciu lustra widzę Twoją twarz To koniec nie chcę słyszeć więcej już Ciągłych bzdur tych samych słów Z Tobą być Byś tulił mnie w ramionach Bym była tylko Twoja Pragnieniem mym na zawsze jesteś Ty Zasypiać chcę przy Tobie W mym sercu poczuć ogień Co robić mam by zawsze z Tobą być Byś tulił mnie w ramionach Bym była tylko Twoja Pragnieniem mym na zawsze jesteś Ty Zasypiać chcę przy Tobie W mym sercu poczuć ogień Co zrobić mam by zawsze z Tobą być / 2
bym była tylko twoja tekst